Radość z posiadania mamy dopiero wtedy, gdy się dzielimy

Od ponad dwóch lat wspieram Szlachetną Paczkę – jako firma oraz prywatnie. Cieszę się, że mogę się podzielić tym, co zarabiam, ale również uczę tego swoje dzieci.

W zeszłym roku postanowiliśmy zrobić coś więcej i razem ze wspaniałymi osobami, które poznałam w świecie online, zorganizowaliśmy paczkę dla rodziny z Kartuz. Cała akcja wymagała niemałego wysiłku, ale powiem, że zaangażowanie się w ten projekt pomocy to jedna z lepszych decyzji, jakie podjęłam w życiu (najlepszą był oczywiście wybór męża, który takie szalone pomysły wspiera!).

W krótkim czasie zebraliśmy 6 250 zł.,

które w całości poszły na wsparcie rodziny wytypowanej przez Szlachetną Paczkę. Była to jednorazowa pomoc składająca się m. in. z dostawy węgla na całą zimę, kuchenki gazowej, żelazka, bonów na okulary i wizytę u lekarza, żywności, środków czystości, prezentów specjalnych.

Takiego SMS-a wolontariuszka Szlachetnej Paczki napisała nam w dniu doręczenia prezentów do rodziny: